Sport

Zarządzanie sportem

Futbol w małych miastach

Kiedy Termalica Bruk-bet Nieciecza wchodziła do Ekstraklasy piłkarskiej, wielu kibiców w Polsce, nie miało w ogóle pojęcia, że jest taka miejscowość w naszym kraju. Tymczasem, władze klubu ze wsi liczącej 750 mieszkańców stworzyli drużynę, która stała się ewenementem na skalę Europy. Jeszcze żadna drużyna z tak małej miejscowości nie grała w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Przykład Tremaliki kontynuuje pewną linę drużyn z niewielkich miasteczek i wsi, które docierają do najwyższej klasy rozgrywkowej i grają tam z powodzeniem. Znakomitym przykładem był Groclin Grodzisk Wielkopolski. Jej właściciel Zbigniew Drzymała, postanowił zrobić tam zespół, który stawi czoła drużynom takim jak: Wisła. Legia czy Lech. Udawało mu się to znakomicie, czego efektem było zdobycie tytułu wicemistrza Polski i granie z powodzeniem z Pucharze Uefa. Niestety, w pewnym momencie postanowiono przenieść licencję klubu do Polonii Warszawa, ale to koniec końców zakończyło się fiaskiem. Dziś nie ma już w poważnej piłce, ani Groclinu ani Polonii. Historia wciąż pamięta jeszcze takie zespoły jak Amica Wronki czy Sokół Pniewy. Te przykłady pokazują, że małe społeczności mogą także być grupą docelową dla właścicieli klubów sportowych.

Doping sportowy

Ostatnie dni przynoszą niezwykle przykre informacje ze świata sportu. Chodzi o problem dopingu wśród rosyjskich sportowców. MKOL rozważa nawet usunięcie reprezentacji Sbornej z Igrzysk Olimpisjkich w Rio de Janeiro. Problem dopingu jest w sporcie tak długo, jak tylko można sięgnąć pamięcią. Dla wielu zawodników testy antydopingowe to pewnego rodzaju loteria. Jeżeli nie uda się wykryć danego leku, wówczas zawodnikowi spada kamień z serca. Niestety, wszystko wskazuje na to, że dopingu sportowego nie da się zlikwidować. Organizm ludzki nie jest w stanie bez żadnych dopalaczy, radzić sobie z tak dużymi obciążeniami jakie są w dzisiejszym sporcie. Co raz lepsze wyniki i bite rekordy pokazują, że ludzka granica możliwości przesuwa się. Nie ma co się czarować, że dzieję się tak na skutek lepszych witamin czy lepszego sposobu odżywiania. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich sportowców. Wciąż istnieje spore grono szlachetnych zawodników, którzy idą z duchem fair play. Niestety, w sytuacji, gdy do gry wchodzą wielkie pieniądze za dobre wyniki, wielu sportowców nie zważa na środki do osiągnięcia celu. Najważniejsze jest, żeby takie przypadki były nagłaśniane i piętnowane. Wstyd przed całym światem może dać solidną nauczkę.

(Pseudo)Kibic futbolowy

Kibice potrafią nadać niesamowitej atmosfery podczas wydarzeń sportowych. W Polsce, największym zainteresowaniem fanów cieszy się piłka nożna. Ostatnie sukcesy polskiej reprezentacji podczas francuskiego Euro, z pewnością sprawią, że ta tendencja będzie się nasilać. Niestety, jeżeli chodzi o ligową piłkę, to ciężko potwierdzić, że na stadionach panuje wspaniała atmosfera. Oczywiście, jest cała masa ludzi dla których mecz piłkarski to wydarzenie radosne, ale zdarzają się tacy, których jedyną ambicją podczas meczu jest używanie wulgaryzmów i usilne pokazywanie swojej siły kibicom drugiej drużyny. Nierzadko, już poza stadionem dochodzi do starć z kibicami rywali. Struktury pseudo-kibiców w Polsce, wciąż mają się dobrze. Pojęcie zakazów stadionowych jest w naszym kraju tak rzadko egzekwowane, że na palcach dwóch rąk można policzyć osoby objęte takimi zakazami. Zdarza się także, że kibicowanie jest tylko przykrywką dla szemranych interesów. Aby uporać się z tym problemem, potrzebna jest żelazna konsekwencja ze strony władz państwowych i PZPN-u. Pozostaje mieć nadzieję, że już niebawem będzie można swobodnie spędzić weekend z całą rodziną, na meczu piłkarskim. Futbol powinien łączyć a nie dzielić.

Koszykówka

Jedną z drużynowych dyscyplin sportowych, która nieustannie wywołuje niemałe emocje u widzów jest niezaprzeczalnie koszykówka. Historia tego sportu ma korzenie w 1891 roku w Springfield (Massachusetts), gdzie grę opracował James Naismith, tamtejszy nauczyciel, mając na celu zajęcie uczniów na sali w czasie zimy – prawdą jest że od tamtego czasu bardzo wiele, także w podstawowych zasadach, się pozmieniało jednak zamysł pozostał niezmienny. Obecnie koszykówka uprawiana jest chętnie na całym świecie. Sama rozgrywka odbywa się między dwoma pięcioosobowymi drużynami, próbującymi zdobyć jak najwięcej punktów umieszczając piłkę w tzw koszu (umieszczonym na wysokości aż 3, 05 metra), jednocześnie uniemożliwiając dokonanie tego przez przeciwnika. Co interesujące, nie każdy traf piłką do kosza jest sobie równy – drużyna dostaje jeden punkt za udany rzut osobisty (z linii rzutów wolnych), dwa punkty za rzut z akcji (wykonany z odległości mniejszej niż linia rzutów za trzy punkty) oraz trzy punkty za rzut zza linii rzutów za trzy punkty (6, 75 m; w amerykańsko-kanadyjskim National Basketball Association jest to 7, 24 m). Mecze koszykówki odbywają się na płaskim i twardym boisku o wymiarach 28 metrów długości i 15 metrów szerokości

Skoki narciarskie

Skoki narciarskie, obok biegów narciarskich i kombinacji norweskiej (czyli połączeniu biegów i skoków) należą do kategorii narciarstwa klasycznego. Ze względu na oczywiste warunki geograficzne dyscyplina ta jest najbardziej popularna w Europie w krajach takich jak Norwegia, Finlandia, Austria, Czechy, Szwajcaria i Polska – poza granicami Europy ta dyscyplina sportu popularna jest także w Japonii. Cel może się wydawać trywialny – wykonanie jak najdłuższego skoku po uprzednim rozpędzeniu się i odbiciu na skoczni. Niektóre skoki mogą osiągać rozmiary rzędu nawet 200 metrów (na największych skoczniach, zwanych skoczniami mamucimi – często wtedy mówi się nie o skokach, a o lotach narciarskich). Zawodnik oceniany jest pod względem długości skoku oraz jego stylu. Zawodami najwyższej rangi są Puchar Świata w skokach narciarskich, mistrzostwa olimpijskie w skokach narciarskich, mistrzostwa świata w skokach narciarskich i mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Na Igrzyskach Olimpijskich skoki zadebiutowały już w 1924 roku (to oznacza, że była to konkurencja już na pierwszych nowożytnych Igrzyskach Olimpijskich). Polskim znanym na całym świecie skoczkiem narciarskim jest Adam Małysz, najbardziej utytułowany zawodnik w historii indywidualnych konkursów mistrzostw świata w skokach narciarskich.

Maraton

Maraton, najkrócej mówiąc, to po prostu bieg na dystansie 42, 195 kilometrów – jednak jego historia i specyfika jest zbyt rozległa by ją skrócić do kilku liczb. Już sama nazwa budzi ciekawość, ponieważ na pierwszy rzut oka nie ma ona nic z bieganiem wspólnego. Pochodzi ona od miasta Maraton w Grecji, pod którym w 490 r. p. n. e. Grecy pokonali Persów – którzy zaokrętowali i natychmiast wyruszyli w kierunku bezbronnych Aten. Tu historie często mają różne zakończenia, najbardziej znanym z nich jest historia o Fillippidesie który przybiegł do Aten by obwieścić zwycięstwo nad Persami i ostrzec przed nadciągającym niebezpieczeństwem – po wykonaniu tego zadania padł martwy. Michelowi Bréal, francuskiemu filologowi, ta opowieść bardzo przypadła do gustu i zaproponował by ku pamięci włączyć bieg na takiej odległości do Igrzysk Olimpijskich. Jak wiemy z czasów dzisiejszych, tą konkurencję dołączono do listy Olimpijskiej jednak skąd taki wymiar odległości ? Odległość Maraton – Ateny to w rzeczywistości 37 kilometrów, które początkowo "zaokrąglono" do 40 kilometrów, dając tym samym biegaczom kolejne 3 kilometry. Kolejne 2195 metra dodano w 1908 roku na letnich Igrzyskach w Londynie, przesuwając metę w miejsce gdzie na trybunach siedział brytyjski król, Edward VII.

Diamentowa liga

Niegdyś odbywającą się Golden League (Złotą Ligę) od sezonu 2010 zastępuje Diamond League (Diamentowa Liga) – czyli zestaw najbardziej prestiżowych mityngów w lekkoatletycznym światku. Każda składa się z przynajmniej dwunastu pojedynczych mityngów, a wygrana onieśmiela swoją wartością – każdy zawodnik który zajmie pierwsze miejsce w swojej konkurencji, w klasyfikacji generalnej otrzyma w nagrodę diament o wartości 80 tysięcy dolarów (skąd, jak można się domyślić, geneza nazwy). Obecnie Diamentowa Liga obejmuje 32 konkurencje – po 16 dla lekkoatletek i lekkoatletów – w każdej z tych konkurencji uczestnicy startują rywalizując ze sobą po siedem razy. Diamentowa Liga, jak zostało wyżej wspomniane, odbywa się od roku 2010 i od tamtej pory nieprzerwanie ma miejsce co roku, z drobną zmianą w roku 2016 polegającą na sposobie punktowania. Także naród Polaków może być dumny, ponieważ Piotr Małachowski, nasz reprezentant aż trzykrotnie (w latach 2010, 2014, 2015) był najlepszy w swojej kategorii, którą jest rzut dyskiem. Ambasadorami tego ogromnego przedsięwzięcia niejednokrotnie są rozpoznawalne na całym świecie gwiazdy lekkoatletyki – jak chociażby sprinter i mistrz olimpijski Usain Bolt czy specjalizujący się w rzucie oszczepem Andreas Thorkildsen

Piłka ręczna

Mimo, że swoją popularnością zdecydowanie ustępuje wszechobecnej piłce nożnej, również zrzesza wiele fanów na całym świecie – piłka ręczna, zwana również potocznie (szczególnie kiedyś) szczypiorniakiem. Jest to gra zespołowa, której rozgrywki (mecze) odbywają się na prostokątnym boisku o wymiarach 40 na 20 metrów. Oglądając mecz obserwujemy rywalizację dwóch drużyn (po siedem uczestników każda), których celem jest zdobycie większej od przeciwników liczby punktów za pomocą goli, czyli celnych trafień w bramkę. Jak sama nazwa wskazuje, to za pomocą rąk uczestnicy przemieszczają piłkę – dozwolone jest rzucanie, popychanie, łapanie, uderzanie i zatrzymywanie. Bardzo ważna jest zasada, mówiąca o zakazie zrobienia więcej niż trzy kroki mając piłkę w rękach – wpływa to znacząco na tępo oraz samą widowiskowość gry, ponieważ wymusza częsty bieg z kozłowaniem i wielokrotne podawanie sobie piłki przez zawodników tej samej drużyny. Zakaz ten nie obowiązuje bramkarza – ale dotyczy go inna bardzo ciekawa prawidłowość. Otóż, jeżeli wyjdzie z pola bramkowego staje się równym z innymi zawodnikiem i obowiązują go te same prawa. Cały mecz podzielony jest na dwie połowy (po 30 minut) oddzielone dziesięciominutową przerwą.

Sukces w sporcie bez wysiłku

Wydawać by się mogło, że prowadzenie sportowego trybu życia, opartego na właściwej diecie, regeneracji i ciężkiej pracy treningowej, powinno być dla wyczynowych sportowców czymś zupełnie normalnym. Jak się okazuję, niekoniecznie. Kibice piłkarscy mogli niedawno oglądać zdjęcia z szatni piłkarzy reprezentacji Ukrainy po przegranym meczu z Niemcami. Na fotografiach można dostrzec wypalone papierosy, opakowania po lekach czy butelki po alkoholu. Nie można zatem dziwić się, że przygoda Ukraińców na Euro, zakończyła się kompromitacją. Ten przypadek nie jest odosobniony. Do legendy przeszedł już Paul Gascoine, który podobno przed każdym wyjściem na boisko wypijał kilka piw. Nie przeszkodziło mu to zostać legendą angielskiego futbolu. Co z tego, kiedy aktualny jego stan jest tragiczny. Pogrążony w alkoholizmie Gazza, zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Nie inaczej jest w świecie boksu. Świat pięściarstwa, chyba nigdy nie miał jeszcze tak nie dbającego o zdrowie mistrza, jakim jest Tyson Fury. Brytyjski gigant, bez zażenowania prezentował swój piwny brzuch, podczas konferencji przed rewanżową walką z Władimirem Kliczko. Dziś wiadomo, że walka się nie odbędzie. Te dwa przypadki, na przestrzeni lat, mogą błędnie sugerować, że zdrowy tryb życia nie jest konieczny do bycia mistrzem. Oczywiście jest to fałszywe wrażenie. Nie należy brać z nich przykładu. To są zaledwie wyjątki potwierdzające regułę, że sukces sportowy to przede wszystkim wyrzeczenia i odpowiedni rytm pracy..

Pieniądze w spprcie

Wydawać by się mogło, że sportowcy po zakończeniu kariery mają raj na ziemi. Wystarczy leżeć wygodnie na swoim wspaniałym jachcie i odcinać kupony od sławy i wielkich pieniędzy. Niestety, rzeczywistość okazuje się nie być taka kolorowa. Kilka lat temu świat obiegły zdjęcia pięściarza Riddicka Bowe, który z braku środków do życia został zmuszony do sprzedaży swoich rękawic bokserskich i do błagania ludzi, aby zrobili sobie z nim płatne zdjęcie. Ten żałosny bądź co bądź obrazek, wyraża więcej niż tysiąc słów. Oczywiście, wina boksera jest bezsprzeczna. Olbrzymi majątek został przez niego roztrwoniony w ekspresowym tempie. Ten przypadek pokazuje jednak, że brak pieniędzy jest katastrofą ale ich nadmiar, tak samo. Często problemem sportowców jest brak wizji tego, co będą robić po skończonej karierze. Życie z samych oszczędności wydaje się być mało możliwe. Człowiek zarabiający wcześniej ogromne sumy, nie zacznie z dnia na dzień żyć za średnią krajową. Gdy jego majątek nie będzie dalej generował zysków, kupka z banknotami szybko się uszczupli. Wówczas, dobrze jest trafić na zaufanych ludzi, którzy w pomogą w zaplanowaniu pozasportowej kariery. Trzeba jednak uważać, z kim będzie się współpracować. Tam, gdzie mowa o wielkich pieniądzach, tam zaraz pojawia się grono życzliwych ludzi, pragnących żerować na kasie sportowców..

Boks

Boks od wielu lat fascynuje kibiców w naszym kraju. Nazwiska takie jak Stamm, Pietrzykowski czy Drogosz, powinni znać wszyscy fani tego sportu. Polska wciąż czeka na mistrza wagi ciężkiej z prawdziwego zdarzenia. Do czołówki próbuje przebić się Artur Szpilka, ale wydaje się, że ten proces potrwa jeszcze kilka lat. Póki co jest na dobrej drodze. Pomimo porażki z Deontayem Wilderem, zawodnik z Wieliczki, stale poprawia umiejętności. Nieco lepiej jest w naszym kraju, w innych kategoriach wagowych. Wielkiej rzeczy dokonał, dla wielu wcześniej anonimowy, pięściarz z niewielkiego Wałcza, Krzysztof Głowacki. Sensacyjnie znokautował on Marco Hucka i zdobył tytuł Mistrza Świata federacji WBO. Broniąc tytułu pokonał w 2016 roku także Steva Cunninghama. Nieoczekiwanie zaczął nam rosnąć pięściarz na miarę Dariusza Michalczewskiego czy Tomasza Adamka. Z pewnością, Głowacki zapewni niejedną nieprzespaną noc kibicom w kraju. W Polsce było wielu utalentowanych bokserów, którzy nie wykorzystali swojej szansy. Przyczyny ich sportowych niepowodzeń, głównie mają związek z mało sportowym trybem życia. Czasy pięściarzy, którzy regularnie piją alkohol i nie stosują się do zaleceń żywieniowych, wydają się odchodzić w zapomnienie. Przy tak ogromnych nakładach jakie są inwestowane w zawodników, każda niesubordynacja może skutkować zerwaniem kontraktów z promotorami i sponsorami. W praktyce oznacza to brak możliwości skupienia się na uprawianiu boksu.

Magia geniuszy

Miliony ludzi uprawiających wyczynowo jakąkolwiek dyscyplinę sportu, marzy o tym, aby być na szczycie. Hektolitry potu wylane na treningach, rygorystyczny styl życia, olbrzymie nakłady finansowe przeznaczone na rozwój. Tak funkcjonuje praktycznie każdy sportowiec, który marzy o byciu najlepszym w swojej dziedzinie. Niestety ( a może i stety), nawet spełnienie wszystkich tych warunków nie gwarantuje sukcesu. Co sprawia, że jeden sportowiec przy podobnym modelu treningowym bije kolejne rekordy, a drugi nie jest w stanie osiągnąć nawet połowy tego? Jedni nazywają to talentem i utożsamiają go z darem od Boga, drudzy zwalają winę na psychikę, a jeszcze inni na szczęście. Z pewnością, prawda leży gdzieś po środku. Wiadomo, że psychika odgrywa kluczową rolę w sporcie. W sytuacji, gdzie często liczą się milimetry pomiędzy najlepszymi, różnice psychologiczne mogą być najważniejsze. Ponadto, determinacja potrafi zdziałać cuda. Nie można także przeceniać roli czegoś co nazywa się talentem. Pewne predyspozycje przekazują się genetycznie. Tak naprawdę, wszystkie te możliwości to są czyste spekulacje. Wydaje się, że gdyby udało się ustalić kluczowy czynnik warunkujący osiąganie mistrzowskiego poziomu, lekarze natychmiast zaczęli by próbować tworzyć nadczłowieka. Można się spodziewać, że prędzej czy później to nastąpi i przekroczenie bariery 9 sekund w sprincie na 100 m będzie realne.

Ekstraklapa

Już niebawem na ligowe boiska wyjdą piłkarze drużyn Ekstraklasy. Podobnie jak w poprzednim sezonie, tak i w tym, największym faworytem do tytułu wydaje się być Legia Warszawa. Warszawiacy mają bez wątpienia największy budżet -120 milionów złotych. Nie oznacza to, że podopieczni Besnika Hasiego już teraz mogą zakładać na szyje medale za mistrzostwo Polski. Pierwszy sprawdzian, legioniści oblali niczym najgorsi uczniowie, przegrywając w finale Superpucharu Polski z Lechem Poznań aż 1:4. Drużyna Kolejorza pokazała, że poprzedni słaby sezon to mógł być tylko wypadek przy pracy. Przecież poznaniacy to zdobywcy tytułu mistrza Polski z sezonu 2014/2015. Wszyscy są niezwykle ciekawi jak poradzi sobie Piast Gliwice. Zespół ze Śląska do ostatnich kolejek, nieoczekiwanie walczył o tytuł, długo przodując w tabeli. Ten świetny wynik z pewnością rozbudził nastroje w Gliwicach. Najcięższą przeprawę, jak co roku, wydają się mieć zespoły, które dopiero awansowały do Ekstraklasy. Drużny Wisły Płock i Arki Gdynia mają spore doświadczenie na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej, ale trudno będzie się po nich spodziewać walki o najwyższe cele. Spokojne utrzymanie na kolejny sezon, to powinien być cel nr. 1 dla tych drużyn.

Ciężkie jest życie lekkoatlety.

W ostatnich dniach, jeden z naszych znakomitych biegaczy, Marcin Lewandowski, pokusił się o facebookowy wpis, który nie zostawia suchej nitki na wszystkich, którzy wybierają kibicowanie piłkarzom, a ignorują sukcesy lekkoatletów. Jak to bywa w przypadku publicznej krytyki dużej części społeczeństwa, mniej popularny Lewandowski, tym wpisem zyskał sobie zarówno wielu fanów jak i wrogów. Temat jaki poruszył jest bardzo ciekawy. Niestety, spora część ludzi nawet nie wiedziała, że w Amsterdamie odbywają się Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. Polacy na tych mistrzostwach odnieśli fantastyczny sukces zdobywając aż 6 złotych medali i wygrywając w klasyfikacji medalowej. To najlepszy wynik w historii polskich zmagań lekkoatletycznych. Niestety, na to że piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie nic się nie poradzi. Nie da się zmusić kogoś, nawet argumentując to patriotycznym zrywem, do oglądania czegoś czego nie chce oglądać. Popularności futbolu nic nie przebije, a niewątpliwy sukces naszej piłkarskiej reprezentacji, sprawił, że jeszcze długo będzie unosił się dym tego wydarzenia. Wydaje się, że nie ma co się licytować o poziom zainteresowania kibiców w Polsce daną dyscypliną. Najważniejsze, że zarówno nasi fantastyczni lekkoatleci jak i piłkarze, dostarczają bardzo dużo radości.

Piłkarskie eldorado

Wydaje się, że w dzisiejszym futbolu nie ma takiej kwoty, za którą nie dałoby się kupić piłkarza. Jeszcze do niedawna, wszyscy robili wielkie oczy, gdy Cristiano Ronaldo przechodził za prawie 95 milionów euro z Manchesteru United do Realu Madryt. Transfer Garetha Bale'a do Królewskich z Madrytu, kosztował blisko 92 miliony euro. Dziś szejkowie arabscy, prowadzący Manchester City czy Paris Saint Germain, dysponują nieograniczonymi zasobami finansowymi. Dlatego też, pogłoski o 120 milionowym transferze Paula Pogby z Juventusu Turyn do PSG, wydają się być bardzo możliwe do realizacji. Z wydawaniem olbrzymich sum nie mają problemu także Chińczycy. Kilku miliarderów z tego kraju, za punkt honoru postawiło sobie zbudowanie pod chińskim murem najlepszej ligi świata. Od dwóch lat, za olbrzymie sumy sprowadzają trenerów i piłkarzy z Europy. W Chinach pracują m. in znakomici trenerzy Sven-Goran Eriksson i Marcelo Lippi oraz piłkarze świetnie znani z europejskich boisk: Hulk, Graziano Pelle, Ramires czy Papiss Cisse. Inkasują oni sumy o jakich w Europie mogli tylko pomarzyć, chociaż z pewnością i tak zarabiali świetnie. Jak widać na powyższych przykładach, piłkarski świat się zmienia. Transfery znanych graczy do egzotycznych lig, przyznanie Katarowi organizacji Mistrzostw Świata w 2022 roku czy przejmowanie klubów europejskich przez szejków arabskich, pokazują, że w ciągu kilkunastu lat siły na piłkarskiej mapie świata mogą ulec zaskakującym zmianom.

Czerwone diabły

Okienko transferowe w Europie jest otwarte na oścież. Co chwilę słyszy się o wielkich sumach, jakie zamierzają wydać kluby na nowych graczy. Z pewnością, po Euro 2016, wartość niektórych graczy wzrośnie kilkukrotnie. Póki co, najciekawiej wydaje się być w Manchesterze United. Na ławce trenerskiej zasiądzie Jose Mourinho, który będzie chciał udowodnić, że tragiczny poprzedni sezon na ławce Chelsea (10 miejsce w Premier League), był tylko wypadkiem przy pracy. Portugalczyk zastąpi Louisa van Gaala, który zajął z Czerwonymi Diabłami 5 miejsce, gwarantujące start tylko w Lidze Europy. Pierwszym transferem Mourinho jest Zlatan Ibrahimović. Ibrakadabra, jak mówią o nim kibice, zamienił Paryż (PSG) na Manchester. 34-letni Szwed wydaje się nic sobie nie robić z upływającego czasu i dalej zachwyca piłkarski świat wspaniałą grą. Oprócz Ibry, do zespoły dołączyli jeszcze: Henrikh Mkhitaryan (Armenia) i Eric Baily (WKS). Duże oczekiwania będą szczególnie do Ormianina, za którego zapłacono Borussi Dortmund, 42 miliony euro. Nie można wykluczyć, że Jose Mourinho będzie dalej szukał wzmocnień, a także pozbywał się graczy nie pasujących mu do koncepcji. Presja jaka na nim ciąży jest ogromna. Wielu kibiców sprzeciwiało się jego przyjściu na Old Trafford, obawiając się powtórki z zeszłego sezonu. Jak będzie, to się okaże w maju 2017 roku. Póki co, pozostaje wierzyć, że Mourinho nie zapomniał jak się zdobywa trofea i nie pogłębi kryzysu w Manchesterze.

Legia w Lidze Mistrzów?

Euro 2016 we Francji dobiegło końca, a więc czas wrócić do szarej rzeczywistości. Ta rzeczywistość może faktycznie okazać bardzo szara, jeżeli znowu nie doczekamy się polskiej drużyny, grającej w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W tym sezonie Legia Warszawa, stanie do walki o awans. A jest o co walczyć. Każdy zespół, który dostanie się do fazy grupowej może liczyć na zastrzyk w postaci prawie 9 milionów euro! To jest kwota, która stanowi ok 1/4 budżetu klubu. O transferach poczynionych przez klub, nie można za wiele powiedzieć, przed pierwszymi meczami. Najpoważniejszą zmianą była ta na trenerskiej ławce. Stanisława Czerczesowa zastąpił Besnik Hasi. Były wieloletni obrońca Anderlechtu Bruksela, był związany z belgijskim klubem także jako trener. Ponadto, do klubu dołączyli: Thibault Moulin, Konrad Handzlik, Alban Sulejmani, Tin Matic, Sadam Sulley, a także powracający do warszawskiego klubu, Jakub Kosecki. Poza Moulinem i Koseckim, żaden z nowych graczy nie ma ukończonych 20 lat. Bez dwóch lub trzech transferów graczy z solidnej europejskiej półki, będzie bardzo trudno awansować do tych najbardziej elitarnych rozgrywek w piłce klubowej. Nawet jeżeli to się uda, to dobrze byłoby liczyć się w walce o wyjście z grupy. Bez klasowych graczy, z doświadczeniem, jest to praktycznie niemożliwe, a pojedyncze wyjątki (np. Apoel Nikozja w 2012 roku dotarł do ćwierćfinału LM), zdają się potwierdzać tę regułę.

Sporty walki

Trenowanie sportów walki jest dobre dla ludzi w każdym wieku. Trzeba jednak wiedzieć jaki sport wybrać. Powszechnie wiadomo, że najlepszy czas do rozpoczęcia treningów jakiegokolwiek sportu, to okres dziecięcy. Szkółki sportowe zaczynają szkolić nawet pięcioletnie maluchy. Jednak, gdy nie mieliśmy możliwości trenowania w okresie, gdy byliśmy mali, lub chcemy po wielu latach powrócić do treningów, nic straconego. Sporty walki niesamowicie rozwijają charakter. Gdy już wybierzemy się do klubu na pierwszy trening, musimy pamiętać o kilku zasadach. Przede wszystkim, trzeba mierzyć siły na zamiary. Po pierwszym treningu nie możemy czuć się jak profesjonalni zawodnicy. Zanim podstawy danej dyscypliny wejdą nam w automatyzm, może minąć kilka lat! Kolejną sprawą jest wybór odpowiedniej dyscypliny. Sporty walki, nawet te trenowane amatorsko, są kontuzjogenne. Urazy często są bardzo poważne. Rozbite nosy, skręcone kostki czy problemy z kręgosłupem, to chleb powszedni w tych sportach. Jeszcze jedną kwestią jest zadbanie o wcześniejsze przygotowanie kondycyjne. Sporty walki wymagają połączenia żelaznej kondycji i siły. Przed rozpoczęciem treningów dobrze jest poświęcić parę miesięcy na przygotowanie. W przeciwnym razie, pierwszy trening może nas skutecznie zniechęcić do dalszych treningów.

Biznes

Bycie graczem największych klubów świata, nakłada na zawodników znacznie więcej obowiązków niż tylko granie w piłkę. W czasie wolnym od treningów, piłkarze często spędzają czas na realizacji kontraktów reklamowych. Widok Leo Messiego czy Cristiano Ronaldo, w reklamach samochodów czy obuwia sportowego, nikogo już nie dziwi. Także Robert Lewandowski ma fantastyczny czas, jeżeli chodzi o firmowanie produktów swoją osobą. W dzisiejszych czasach, kupowanie piłkarzy za wielkie pieniądze to inwestycja, nie tylko sportowa, ale i marketingowa. Żeby nie być gołosłownym, trzeba przywołać przykład Cristiano Ronaldo. Kupiony do Realu Madryt z Manchesteru United za prawie 100 milionów euro, okazał się marketingowym strzałem w dziesiątkę. Jego transfer zwrócił się w zaledwie parę tygodni, w wyniku sprzedaży koszulek z nazwiskiem Portugalczyka. Podobnie było w przypadku transferu Neymara do Barcelony. Kwestią czasu jest, kiedy kolejne sumy transferowe będą bić rekordy. W sytuacji bogatych szejków arabskich, którzy posiadają nieograniczone środki, wydaje się to nieuniknione. Jedno jest pewne: to lato będzie ciekawe, w kwestii transferów i wszyscy kibice z niecierpliwością czekają na wieści dotyczące najgorętszych nazwisk.

Kondycja polskiej lekkoatletyki

Ostatnie lata nie były zbyt dobre dla polskiej lekkoatletyki. W zasadzie, jedynie polscy kulomioci i młociarze dostarczyli nam olbrzymich emocji. Nazwiska takie jak Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek czy Piotr Małachowski, tworzą nową historię w swoich dyscyplinach. Niestety, w pozostałych dyscyplinach mieliśmy 7 lat chudych. Pozostaje tylko zadać pytanie: Jak długo będziemy czekać na następców Ireny Szewińskiej czy Artura Partyki? Wszystko wskazuje na to, że jeszcze trochę to potrwa. W dużej mierze, problem tkwi w pieniądzach. Wydaje się, że lekkoatletyka przestała się liczyć dla sportowych oficjeli. Stypendia jakie otrzymują lekkoatleci, nie pozwalają skupić im się wyłącznie na treningach. Nasz mistrz Piotr Małachowski, przez długie lata pracował jako bramkarz w nocnych klubach, co negatywnie wpływało na jego regenerację po treningach. W nocy organizm sportowca potrzebuje snu. Przy takim rytmie dobowym, nie da się trenować zawodowo. Powoli do bram lekkoatletycznej czołówki puka młoda Ewa Swoboda. Zaledwie 18 letnia biegaczka ma zadatki na czołową sprinterkę na świecie. W jej przypadku nabieranie doświadczenia i starty w najważniejszych zawodach, może przynieść niebawem wielkie sukcesy.

Szkolenie piłkarzy

Jeżeli chodzi o szkolenie młodzieży w piłce nożnej, to względem reszty Europy, Polska odstaje trochę w tej kwestii. Z ręką na sercu trzeba jednak stwierdzić, że jest co raz lepiej. Pod względem jakości szkolenia młodych piłkarzy w Europie, to prym w tej kwestii wiodą Hiszpanie, Portugalczycy i Niemcy. W naszym kraju co raz bardziej stawia się na naukę młodych graczy. Powstawanie kolejnych orlików, wydaje się być znakomitym pomysłem. Młodzież może teraz znacznie łatwiej angażować się w sport, wiedząc, że ma do niego swobodny dostęp. Największym problemem w szkoleniu młodzieży pozostaje poradzenie sobie z kwestią przeskoku jakościowego jaki dokonuje się podczas przejścia z wieku juniora do seniorskiej piłki. Ten proces ma ogromne znaczenie. To dzięki niemu młody piłkarz jest w stanie zaadaptować się do drużyny, tak, aby w wieku 19-22 lat być czołową postacią w zespole. Niestety, w Polsce piłkarz w wieku 24-25 lat wciąż jest uważany za młody talent, podczas gdy jego rówieśnicy z zachodnich klubów, niejednokrotnie mają olbrzymi wpływ na grę najlepszych zespołów na świecie. Pozostaje mieć nadzieję, że sukces Polaków na Euro da niesamowity wiatr w żagle i pokaże, że w Polsce mogą wychować się gracze światowej klasy, tacy jak Robert Lewandowski.

Zalety uprawiania sportu

Uprawianie sportu, w zasadzie przynosi same korzyści. Sport przede wszystkim, znakomicie poprawia samopoczucie. Podczas ruchu wytwarzają się hormony szczęścia-endorfiny. Każdy, kto chociaż raz porządnie zmęczył się podczas uprawiania sportu, wie, że jest to fantastyczny stan, dodający energii do dalszego działania. Inną ważną kwestią jest fakt, iż sport pozwala na utrzymanie zdrowia na długie lata. Oczywiście, nawet w sporcie amatorskim zdarzają się kontuzje, lecz dobre przygotowanie pozwala zminimalizować to ryzyko. Każdy sport powoduje, że kalorie spalają się znacznie szybciej. Jeżeli dodamy do tego zbilansowaną dietę, to możemy być pewni, że w krótkim czasie zobaczymy wyraźną poprawę. Jeszcze jedną zaletą uprawiania sportu jest fakt, że można go uprawiać praktycznie w każdym wieku. Ludzie starsi z powodzeniem uprawiają takie dyscypliny jak nordic-walking czy bieganie. Pozwala im to na utrzymanie doskonałego zdrowia. Sport trzeba uprawiać. W dobie internetu, dostęp do wiedzy na temat prawidłowego uprawiania różnych dyscyplin, jest tak łatwy, że nie skorzystać z niej byłoby grzechem. Nie wszystkie sporty są kosztowne. Do biegania wystarczą buty i dobre chęci. A jak wiadomo dobre chęci to pierwszy krok do sukcesu.

Kibice i kibole

Sport jest dziedziną życia, która daje najwięcej emocji. W Polsce najbardziej popularną dyscypliną jest piłka nożna. Pomimo tego, że rozgrywki ligowe nie stoją na najwyższym poziomie, co roku są oglądane przez rzesze fanów. Dziś mocno rozwinięta jest kultura kibicowska. Oczywiście, nie brakuje też stadionowych chuliganów. Największą karę za wybryki chuliganów ponoszą kluby, które zwykle płacą olbrzymie kary finansowe, za zachowanie kibiców. Obraz stadionowych chuliganów, niestety przykrywa opinię na temat polskich kibiców. Gdyby nie liczyć stadionowych bandytów, Polscy kibice są najwspanialsi na świecie, co wielokrotnie pokazywali. Dużo wody upłynie w Wiśle, zanim będzie można przyjść na mecz piłkarski z całą rodziną, bez konieczności zatykania uszu od obraźliwych piosenek i wyzwisk. W takiej sytuacji lepiej jest wybrać się na mecz siatkówki, gdzie o tak zwanych kibolach się nie słyszy, bo ich po prostu nie ma. Sport od zawsze budził emocje. Jednak problem tzw. kiboli przylgnął na stałe do piłki nożnej. Pomimo tego, że w paru innych dyscyplinach także można spotkać fanatyków, zrzeszających się w grupy, to piłka nożna pod tym względem zdecydowanie przeważa. Wydaje się, że nic nie będzie w stanie tego zmienić.

Wychowanie przez sport

Trzeba sobie zdawać sprawę, że dobre wyniki Polaków, mają olbrzymi wpływ na popularyzację danej dyscypliny. Wystarczy zobaczyć jak wielu ludzi zainteresowało się skokami narciarskimi, po sukcesie Adama Małysza. Niesamowicie wzrosło także zainteresowanie siatkówką po sukcesach kobiecej reprezentacji Andrzeja Niemczyka, a także męskiej kadry Raula Lozano. Sukcesy sprawiają, że łatwiej jest zachęcić młodzież do uprawiania sportu. Jest to niezwykle ważne, w kontekście wychowywania kolejnych pokoleń mistrzów. W Polsce, wciąż najbardziej popularną dyscypliną jest piłka nożna. Pomimo tego, że do jej uprawiania garną się tłumy, to sukcesy zaczęliśmy odnosić dopiero niedawno. Jednak piłka nożna to ogromne pieniądze i popularność, nawet jeżeli chodzi tylko o krajowe podwórko. Nie można zatem dziwić się, że zwłaszcza po dobrym występie Polaków na francuskich Mistrzostwach Europy, młodzi ludzie zaczną jeszcze chętniej uprawiać ten sport. Trzeba wychowywać młodych ludzi w sportowym duchu. Uprawianie sportu uczy systematyczności, pokonywania własnych ułomności czy pracy zespołowej. Jeżeli polityka w zakresie kształcenie młodzieży w sporcie, będzie właściwa, to możemy być pewni, że wkrótce przyniesie to pożądane rezultaty.

W drodze po nadzieję

Możemy być dumni z faktu, że co raz więcej młodych polskich zawodników, w wieku juniorskim, wyjeżdża do prestiżowych europejskich szkółek piłkarskich. Taki wyjazd jest zawsze dla młodego człowieka trudny. Zmiana otoczenia, brak bliskich, i konieczność wejścia na znacznie wyższy poziom sportowy, mogą być dla piłkarskiego juniora trudnością nie do pokonania. Tym bardziej możemy być dumni z graczy takich jak Wojciech Szczęsny czy Grzegorz Krychowiak, którzy w wieku 15 lat wyjechali za granicę. Jeżeli okres adaptacyjny dla młodego człowieka przebiegnie sprawnie, jest szansa, że stanie się on graczem wysokiej klasy. Wymienieni reprezentanci są tymi, którym się udało. Jednak trzeba pamiętać, że z Polski do krajów Europy zachodniej, przyjeżdża regularnie spora grupa młodych utalentowanych graczy. Niestety, wejść na wysoki poziom udaje się nielicznym. Wielu z nich wraca do kraju z dużą wiedzą, nie mającą przełożenia na poczynania boiskowe. Każdy z tych młodych graczy, po powrocie do Polski mówi, że treningi w Anglii czy Francji, to zupełnie inny piłkarski świat, w którym nic nie jest przypadkowe. Czasem potrzebne jest po prostu szczęście. Młodym Polakom nie można odmówić umiejętności, ale na sukces sportowy składa się trochę więcej czynników.